Jesień 2006 roku.

Proszę nie kopiować zdjęć na inne strony WWW!!!. Uwagi i komentarze proszę przesyłać na:
marek-derlatko@o2.pl
  
Please don't copy photos to other web sites!!! Send Your Comments and Criticism to:

Copyright (c) 2004 by Marcus Antonius Derlatko.

            

Kwiaty Jesieni ?.

14 października 2006.

Wszystko wskazuje, że to już jesień i kończy się okres dalekich wypadów rowerowych za miasto.
Wczoraj to znaczy 14 października 2006 roku wybrałem się do Ojcowa z Olkusza gdzie dojechałem  pociągiem z rowerem. Dalej już na rowerze przez Włoszczową do Pieskowej Skały. Już w czasie wyjazdu z Olkusza po okolicznych polach i lasach ciągnęły się mgły z których siąpiła mżawka. W nadziei, że w końcu mgła opadnie lub pójdzie do góry jechałem wytrwale w kierunku Parku Ojcowskiego. Pogoda jednak nie miała zamiaru się poprawić. Na drodze przez Pieskową Skałę i w Ojcowie nie napotkałem żadnego rowerzysty, samochody jechały bardzo rzadko. W końcu polar złapał wilgoć a także spodnie były całe zawilgocone na szczęście co kawałek miałem ostre podjazdy, gdzie raczej było mi gorąco tak, że jeszcze na zimno nie narzekałem. Nigdy nie jechałem przez Dolinę Kluczywody - ostatnią z Dolinek Krakowskich. Na początku doliny wisi tablica informująca, że przed rokiem 1914 przebiegała tutaj granica państwowa między Rosją a Austrią. Na końcu doliny jakiś "Kołek" postawił za wielkie pieniądze  chałupę którą zagrodził cała dolinę i szlak turystyczny. I mamy odpowiedź że za pieniądze można załatwić w Polsce wszystko.
Następnie z Doliny Kluczywody pojechałem do Zarzecza gdzie wsiadłem w pociąg powrotny do domu.        

                         

                       

                                                                 

Serpentyny - wyjazd z Doliny Prądnika.

Dolina Kluczywody.

                                          

                                             

Wycieczka w 26 listopada 2006.

W tym roku i listopad pod względem pogody okazał się łaskawy. W niedziele 0 6.30 z Sosnowca południowego wyjechałem pociągiem do Olkusza. Rano jak to o tej porze roku temperatura około 4 C i lekka mgła. Droga jednak w lesie mokra tak, że opona mokra i jazda z większą prędkością niż 13 km/godzinę ze względu na podbieranie wody jest nie możliwa. Na dodatek w dolinie Prądnika cały czas ziąb - bez przewiewu, dopiero wyjazd na drogę Olkuską z Ojcowa pozwolił zagrzać się na serpentynach. Pogoda do robienia zdjęć żadna - ciemno - no ale jednak zaryzykowałem. Niebo wyszło papierowe, gdyż większość zdjęć ze stawem robiona ostro pod słońce. Zrobiłem też dwa odbicia zamku w stawie pod zamkiem, gdyż w lecie stawy te są tak zarośnięte, że nic się w nich nie odbija.  

                                                

                                                  

Odbicie zamku w Pieskowej Skale..

                                      

Droga z Pieskowej Skały do Ojcowa.

                                             

Krzyż pod skała na której stoi Zamek w Ojcowie.                                                                                    Zamek w Ojcowie.                   

 
Dolina Kobylanki.

    Powrót do głównego katalogu.